Translate

piątek, 11 października 2013

Placki z gotowanych na parze ziemniaków

Masło, masło, masło... to jego smak spowodował, że francuska kuchnia raduje moje serce i żołądek, a do masła skusiła mnie wspaniała Julia Child.
Ta niesamowita kobieta i kucharka amerykańska, sprawiła, że francuska kuchnia zagościła w niejednym amerykańskim i nie tylko amerykańskim domu. Do jej postaci wkrótce wrócę, gdyż dziś niewiele mam czasu, a Julia Child i jej kuchenna rewolucja zasługuje na odrębnego posta, a nawet może kilka postów.

Kiedyś zapewne przedstawię klasyczną propozycję placków ziemniaczanych według przepisu, który przypomina mi te robione przez babcie i mamę, jednak dziś czas na małe udziwnienie- oto placki z gotowanych na parze ziemniaków, którymi to Julia Child została poczęstowana w latach sześćdziesiątych w nowojorskiej restauracji La Tulipe przez Sally Darr. Przepis na te placki Julia umieściła w jednej ze swych książek z przepisami i niezbędnymi poradami kuchennymi.

Przepis na 6 placków z 3-4 mączystych ziemniaków

Gotować ziemniaki na parze przez 15-20 minut, aż zaczną lekko mięknąć. Odłożyć je na kilka godzin, aż zupełnie ostygną, a potem obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać szczyptę soli i pieprzu, a następnie podzielić ciasto na 6 porcji. Wylać na patelnię 3-milimetrową warstwę sklarowanego masła*. Kłaść łyżką po 2-3 porcje ciasta na rozgrzaną patelnię i smażyć przez 4-5 minut, dociskając lekko placki łopatką. Kiedy spód placków się zrumieni, ostrożnie je przewrócić i przysmażyć z drugiej strony. Odłożyć (nie przykrywać), a przed podaniem wstawić na chwilę do piekarnika nagrzanego do temperatury 220°C.**

Placki ziemniaczane, choć mogą wydawać się banalne, dobrze wykończone i wykonane w taki sposób, stają się godnym polecenia daniem lunchowym. Ja serwuje je z łyżką gęstej śmietany i czerwonym kawiorem z gorbusza.





*Jak zrobić sklarowane masło? To proste! Wystarczy roztopić masło w pojemnym rondlu, powoli doprowadzając do wrzenia i gotować tak długo, aż prawie całkowicie przestanie bulgotać, pienić się i skwierczeć, a następnie przelać przez bardzo gęste sito do słoika. Sklarowane masło możemy bardzo długo przechowywać w lodówce, a nawet je mrozić, by móc cieszyć się nim jeszcze dłużej. Dlatego ja zawsze rozpuszczam sobie kilka, czasem kilkanaście kostek jednocześnie, by zaoszczędzić swój czas.
**Przepis z książki "Gotuj z Julią. Niezbędne przepisy i porady mistrzyni kuchni", Julia Child, Wydawnictwo Literackie

1 komentarz: