Translate

środa, 16 października 2013

Tagliatelle z brokułami i pesto. 'Każdy może gotować' - Jamie Oliver

Księgarnie mają pełne półki wszelakich książek kucharskich czy poradników gotowania. Kupno dobrej książki, ładnie wydanej, posiadającej - poza pomocną treścią - również zdjęcia, to niemały wydatek. Skomponowanie kuchennej biblioteczki, to koszt porównywalny do zakupu telewizora czy dobrego komputera. Zresztą to tak jak z innymi książkami, bo wszystkie książki w Polsce kosztują tyle, że niewielu może pozwolić sobie na to, by chociaż raz w miesiącu kupić nową pozycję. Kalkulując, że student, który pracuje w kawiarni zarabia 8zł/h, a pracuje 8h dziennie to, by kupić książkę, o której dziś będę pisał, musiałby wydać trochę ponad swoją dniówkę. Nic dziwnego, że tak niewiele osób kupuje jakiekolwiek książki i coraz mniej ludzi w ogóle cokolwiek czyta. Wróćmy do gotowania.

Co jakiś czas pozwalam sobie na kupno książki, a teraz intensywnie rozbudowuję swoją domową kolekcję kuchenną. Swoimi spostrzeżeniami, opiniami i zmaganiami będę dzielił się oczywiście z wami, gdyż uważam, że najlepsza recenzja dla książki kucharskiej, to taka, w której poza oceną treści i wydania, oceniamy również przepisy. By tego dokonać, podczas oględzin książki, dziele ją na dania: 1. które na pewno bym chciał spróbować; 2. które według mnie wyglądają inaczej niż podpowiada mi moje dotychczasowe doświadczenie czy wyobrażenie; 3. takie, które według mnie są niedopieszczone lub zrobione w zły sposób; 4. są odpychające na samą myśl czy widok. Następnym krokiem jest wyodrębnienie kilku przepisów, które zgodnie ze wskazówkami wykonuję samodzielnie. Oceniam wtedy dostępne porady, wskazówki, etc., zastanawiam się również, czy coś warto ulepszyć, czy zastąpić lub dodać jakiś składnik, a może inaczej doprawić czy zaserwować. Jednak najważniejszy jest efekt końcowy i to, czy postępując zgodnie z przepisem jesteśmy wstanie stworzyć daniem, które prezentuje nam autor.

Na swoim blogu co jakiś czas będę właśnie w taki sposób tworzył i prezentował dania, a zarazem recenzował książki czy poradniki kucharskie. Dziś na warsztat biorę Jamiego Olivera i jego książkę "Każdy może gotować"*.

Jamie swoją książkę dedykuje Marguerite Patten, kobiecie związanej z pierwszym brytyjskim Ministerstwem Żywności.

Czym było Ministerstwo Żywności?

Podczas pierwszej wojny światowej oraz po jej zakończeniu wielu Brytyjczyków ucierpiało z powodu dotkliwego braku żywności. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, brytyjski rząd wiedział, że musi znaleźć jakieś mądre rozwiązanie i nie dopuścić, aby sytuacja się powtórzyła. Utworzono więc Ministerstwo Żywności [...] instytucja ta miała dbać o to, aby Brytyjczykom nie brakowało jedzenia. Po drugie, jej celem była edukacja ludzi w dziedzinie właściwego żywienia.[...] Dzięki temu Brytyjczycy dowiedzieli się, jak odpowiednio wykorzystać swoje przydziały żywnościowe, oraz nauczyli się jeść i żyć w zdrowszy sposób.**


Próbuje w ten sposób zachęcić swoich czytelników do nauki gotowania i przekazywania tej wiedzy dalej. Namawia wszystkich by dzieli się przepisami z innymi, podpowiadali jak co przygotować; namawia nas do wspólnej nauki dobrego gotowania.
W książce znajdziemy przepisy na szybkie, 20-30 minutowe, dania, podstawowe sosy do sałatek, pasty curry domowej roboty, jak również na dania, których nie powstydziłyby się najlepsze restauracje. Wydana w twardej okładce, na mocnym papierze. Zawiera zdjęcia wszystkich potraw, jak i miniaturowe slajdy poszczególnych kroków gotowania, a dodatkowo ubarwiona jest zdjęciami ze szkoły gotowania Jamiego w Rotherham na północy Anglii oraz krótkimi historiami ludzi, dla których gotowanie stało się pasją.

Dziś wypróbujemy proste danie, które wstępnie zakwalifikowałem do 3 kategorii i dzięki temu, żę zrobiłem je wyłącznie ze względu na konieczność ugotowania szybkiego, awaryjnego lunchu dla kilkunastu osób, przekonałem się, że prawie skreśliłbym tak wspaniałe, szybkie danie.

Makaron tagliatelle z brokułami i pesto ***

Jest to szybka wersja klasycznego dania włoskiego tagliatelle alla Genovese. Zanim stwierdzicie, że chyba zwariowałem, skoro chcę dodawać kawałki ziemniaków do potrawy z makaronu, pozwól, że się wytłumaczę. Tak naprawdę w kuchni włoskiej bardzo często dodaje się do makaronu krojone lub tłuczone ziemniaki. Nadają one bowiem całej potrawie wspaniale kremową konsystencję, dzięki czemu doskonale wygląda i wyśmienicie smakuje. Koniecznie spróbuj!

4-6 porcji
1 średniej wielkości ziemniak
1 brokuł
duży pęczek świeżej bazylii
70 g parmezanu
sól morska
400 g makaronu tagliatelle
4 łyżki zielonego pesto

Przygotowanie makaronu
Umyj ziemniaka, obierz go i za pomocą obieraczki pokrój w bardzo cienkie plasterki ● Odkrój końcówkę łodygi brokułu ● Odetnij małe różyczki i odłóż na bok ● Przekrój wzdłuż twardą łodygę brokułu, a następnie pokrój ją w cienkie plasterki ● Zerwij listki bazylii i wyrzuć łodyżki ● Zetrzyj parmezan

Gotowanie makaronu
Zagotuj osoloną wodę w dużym garnku ● Wrzuć makaron i pokrojoną łodygę brokułu i gotuj całość według instrukcji podanej na opakowaniu makaronu ● 2 minuty przed zdjęciem makaronu z ognia dodaj różyczki brokułu i plasterki ziemniaków ● Odcedź całość w durszlaku nad dużą miską, zostawiając nieco gotowanej wody, i wrzuć z powrotem do garnka ● Posiekaj grubo listki bazylii i wrzuć je do garnka wraz z pesto i połową parmezanu ● Całość dobrze wymieszaj, a jeśli sos będzie za gęsty, dolej odrobinę wody z gotowania makaronu, aby go nieco rozrzedzić

Podawanie makaronu
Nałóż makaron na talerz ● Posyp resztą startego parmezanu i listkami bazylii ● Podawaj z misą ładnej sałaty






Makaron może wydawać się banalny i ja też tak myślałem. Po spróbowaniu mogę powiedzieć dwie rzeczy. Pierwsza, to łatwość przyrządzenia tego dania jest niebywale prosta i realna dla każdego amatora. Druga, to mimo banalnego przepisu i zdawać by się mogło dania, mamy przed sobą na prawdę pyszną pastę. Pochwalić się mogę, że całe porcje znikały z talerza i wszyscy byli zadowoleni.

Wkrótce podzielę się z wami również innymi przepisami z książki Jamiego.





* "Każdy może gotować. Naucz się gotować w 24 godziny i przekaż dalej", Jamie Oliver, Wydawnictwo Insignis
** Fragment z książki jak wyżej
*** Przepis z książki jak wyżej

1 komentarz:

  1. Super Grzesiu, dzięki za fajny przepis :) Przetestuje w najbliższym czasie!

    OdpowiedzUsuń